Aktualności spoza trasy powrót

  • 10.10 2011

    Droga do sukcesu

    Warszawa

    Justyna Kowalczyk od kilku dni trenuje podczas zgrupowania w austriackim Ramsau. To kolejny miesiąc trudnych i wyczerpujących przygotowań do nadchodzącego sezonu Pucharu Świata.
    A wszystko po to, by Justyna Kowalczyk znów mogła walczyć o najwyższe cele i osiągać sukcesy na biegowych trasach. Wiadomo jednak, że nikt nie może wygrywać bez przerwy, w sporcie zwycięstwa przeplatają się z przegranymi. Wielu sportowców do jeszcze cięższej pracy mobilizują te pierwsze i wizja kolejnych wygranych, inni natomiast spinają się szczególnie wtedy, kiedy przegrają. Chęć rewanżu sprawia, że pracują jeszcze ciężej. A jak jest w przypadku najlepszej polskiej biegaczki?

    - Wydaje mi się, że w moim przypadku ani porażka ani zwycięstwo nie zmieniają w szczególny sposób mojego nastawienia do treningu. Moje nastawienie jest bowiem takie, że jeżeli wykonuje się jakąś pracę, to zawsze są w nią wkalkulowane wzloty i upadki i trzeba umieć sobie poradzić z jednym i drugim. Ja w czasie swojej kariery nie zauważyłam ani żadnych załamań po porażkach ani wielkich euforii po sukcesach, które miałby zmieniać cokolwiek w moim podejściu do pracy – tłumaczy Justyna Kowalczyk.

    Nie ma też jednak wątpliwości, że Justyna Kowalczyk odniosła sukces na biegowych trasach. Czy sportsmenka ma jakąś receptę na odniesienie sukcesu w życiu?

    - Uważam, że są uniwersalne czynniki, które decydują o tym czy ktoś odniesie sukces w życiu. Jeżeli miałabym je wymienić to według mnie są to determinacja, upór w dążeniu do celu, no i oczywiście na początek jasne wytyczenie celu, który chcemy osiągnąć – zdradza jedna z najbardziej utytułowanych polskich zawodniczek.

    (mz)/www.justna-kowalczyk.pl

© Justyna Kowalczyk, Raiffeisen Polbank

Justyna Kowalczyk aktywnie wspiera Polskie Towarzystwo Walki z Mukowiscydozą