Aktualności starsze

  • 10.08 2014

    Ponownie na Śnieżnej Farmie

    Warszawa

    Kilkadziesiąt godzin w podróży na drugi koniec świata i już można w sierpniu biegać na nartach po najprawdziwszym śniegu, startować w zawodach i czuć kilkustopniowy mróz. Choć to ostatnie nie wszystkich cieszy.

    Minus 12 brrr ….- podsumowała przyjazd na Śnieżną Farmę Justyna Kowalczyk.

    Nasza najlepsza biegaczka kolejny raz –już czwarty- trenuje w Nowej Zelandii. Praktycznie cały sierpień spędzi na Śnieżnej Farmie, gdzie dla narciarzy przygotowanych jest wiele kilometrów narciarskich tras.

    A w sobotę Justyna Kowalczyk pierwszy raz od czasu igrzysk olimpijskich w Soczi stanęła do rywalizacji. Na trasach Snow Farm rozegrano bowiem zawody z cyklu FIS RACE. Panie rywalizowały w biegu masowym 10 km stylem klasycznym i indywidualnie  na 5 km łyżwą. Dla Justyny główną przeciwniczką była oczywiście jej koleżanka z drużyny Sylwia Jaśkowiec, która wiosną dołączyła do teamu prowadzonego przez Aleksandra Wierietielnego. Oczywiście na tym etapie przygotowań wynik jest sprawą drugorzędną, ale Justyna mijając w sobotę linię mety miała zmierzone 33:20.53. Sylwia Jaśkowiec przybiegła o 01:33.90 później. W technice dowolnej rywalizacja między polskimi zawodniczkami była zdecydowanie bardziej wyrównana. Justyna na pięciokilometrowej pętli uzyskała wynik 11:32.8, zaledwie 5 sekund później finiszowała druga z podopiecznych Aleksandra Wierietielnego.

     

    A już w sobotę na trasach w Snow Farm zostanie rozegrany narciarski maraton Merino Muster.

     

    (mz)/www.justyna-kowalczyk.pl

  • Kalendarz startów

  • 31.07 2014

    Wszystkiego najlepszego Trenerze!

    Warszawa

    Trener Aleksander Wierietielny obchodzi 31 lipca swoje urodziny.

    Zdrówka, energii, pomysłów, cierpliwości i kolejnych marzeń do spełniania Trenerze 
    Z Dniom Rorzdienia! – Justyna.

    więcej na: www.facebook.com/kibicujjustynie

     

  • Media społecznościowe

  • 3.06 2014

    Walka o siebie

    Warszawa

    Bardzo trudne były minione miesiące dla Justyny Kowalczyk. Mistrzyni olimpijska, zawodniczka, która na swoim koncie ma niezliczoną ilość sportowych sukcesów ostatnio nie uśmiechała się zbyt często. Stany depresyjne, zawiedzione nadzieje, załamanie nerwowe to codzienność Justyny w czasie ostatnich miesięcy.

    - Bywały takie dni, gdy jedynym moim widokiem był sufit w pokoju. Gdy nie miałam siły ani chęci wstać z łóżka.  Mam już dość udawania i kłamstw – mówi Justyna w wywiadzie, którego udzieliła Pawłowi Wilkowiczowi z Gazety Wyborczej.

    W szczerej i niezwykle poruszającej rozmowie, która ukaże się 4 czerwca, mistrzyni olimpijska opowiada o depresji, jej leczeniu i próbach odzyskania radości życia.

    Justyna opowiadając o najtrudniejszych chwilach w życiu stara się oczyścić swoje serce i umysł, ale także pokazać innym zmagającym sie z depresją, że nie ma się czego wstydzić. Należy zaś szukać pomocy i walczyć o siebie.

  • Sponsorzy

    Raiffeisen
  • 2.06 2014

    Kolejny dowód

    Warszawa

    Podczas uroczystej gali, w której wyłaniano zwycięzców w Plebiscycie Przeglądu Sportowego, TVP i Ministerstwa Sportu i Turystyki na Sportowy Sukces 25-lecia Justyna Kowalczyk odebrała statuetkę za zajęcie drugiego miejsca. Według głosujących tylko Adam Małysz w swoich osiągnięciach przebił dwukrotną złotą medalistkę olimpijską.
    To tylko kolejny z wielu już dowodów na to, jak wiele sportowe sukcesy Justyny Kowalczyk znaczną dla polskiego sportu. Sama zawodniczka podczas poniedziałkowej gali przyznała:

    - Dla mnie takie momenty są niezwykle wzruszające. To dla mnie coś niesamowitego, że zdobyłam tyle ludzkich serc- stwierdziła po odebraniu nagrody.

  • 1.06 2014

    Krótszy odpoczynek od nart

    Warszawa

    Na początku kwietnia Justyna Kowalczyk podjęła ważną decyzję i ogłosiła, że jeszcze nie kończy profesjonalnej przygody z nartami. Celem na nowy sezon są mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym w szwedzkim Falun i oczywiście rozgrywane tam biegi w stylu klasycznym. Wedle zapowiedzi z początku kwoetnia zmienić się miał sposób przygotowań, Justyna postanowiła bowiem nie wyjeżdżać na zgrupowania aż do sierpnia. Ostatecznie jednak już w najbliższym tygodniu Justyna wyruszy do Austrii. Tym samym dwa miesiące wcześniej niż pierwotnie było to zaplanowane założy narty na nogi.
    Zgrupowanie na austriackim lodowcu to stały punkt w przygotowaniach podwójnej mistrzyni olimpijskiej. Justyna ćwiczy tam zarówno we wczesnych etapach przygotowań, jak  i w tym końcowym, tuż przed rozpoczęciem sezonu. Tym razem w Austrii nasza zawodniczka będzie powoli wchodzić w treningowy reżim.

  • 22.05 2014

    Tak dla Krakowa!

    Kraków

    Nieco ponad 12 miesięcy pozostaje do decyzji, kto w 2022 roku będzie gospodarzem zimowych igrzysk olimpijskich. Jednym z miast, które są w gronie kandydujących jest Kraków. W kraju nie brakuje zarówno przeciwników, jak i zwolenników tej idei. W tej ostatniej grupie znajduje się uczestniczka trzech ostatnich zimowych igrzysk oraz zdobywczyni dwóch złotych medali olimpijskich.
    W czwartek Justyna Kowalczyk, podczas specjalnego spotkania z mieszkańcami na krakowskim rynku, wspierała kandydaturę stolicy Małopolski.

    -  Z mojej perspektywy, zawodowego sportowca, Polki, która od tylu lat jeździ po świecie, mogę zadeklarować, że jestem całym sercem oddana idei organizacji igrzysk w naszym kraju – stwierdziła Justyna.

    Nie jest to żadna zaskakująca deklaracja, gdyż biegaczka narciarska od początku powstania pomysłu organizacji olimpijskich zmagań w Polsce, opowiadała się za nim.

    – Kraków jest fantastycznym miastem, do którego chętnie się przyjeżdża, ale wiem, że może być lepiej. Takie wydarzenia jak Igrzyska Olimpijskie sprawiają bowiem, że o danym miejscu słyszą miliony ludzi na całym świecie – podkreśla zawodniczka.

    O prawo przeprowadzenia igrzysk w 2022 r. walczy w tym momencie pięć miast: Pekin, Ałmaty, Lwów, Oslo i Kraków. Ostateczna decyzja, kto będzie gospodarzem, zapadnie na 127. sesji MKOl w Kuala Lumpur 31 lipca 2015 r.

  • 11.04 2014

    Powiększona drużyna

    Warszawa

    Justyna Kowalczyk zdecydowała, że przynajmniej przez rok będzie kontynuowała zawodniczą karierę i, że przez ten czas w jej zespole będzie nowa osoba. To Sylwia Jaśkowiec, która od lat wymieniana jest jako druga siła w polskich biegach narciarskich. Po udanym sezonie 2013/14, gdzie Sylwia znalazła się nawet na podium zawodów pucharowych, a także kilka razy znakomicie pokazała się w biegach sprinterskich, a w wraz z Justyną podczas ZIO w Soczi wywalczyła piątą pozycję w sztafecie sprinterskiej, Justyna i trener Aleksander nie wahali się długo, gdy pojawiała się propozycja wspólnych treningów.
    Do tej pory Justynie w treningach towarzyszył Maciej Kreczmer, który pełnił rolę sparingpartnera. Teraz oczywiście w drużynie pozostanie, ale z tą dwójką będzie trenować także Sylwia.
    Aleksander Wierietielny widzi potencjał i wierzy, że na Mistrzostwach Świata w Falun jego podopieczne mogą się zaprezentować w sztafecie sprinterskiej jeszcze lepiej niż w Soczi.

    - Pamiętajmy, że do startu w igrzyskach w tej konkurencji one przystąpiły właściwie z marszu, bo nigdy wcześniej ani razem nie trenowały ani nie startowały w sztafecie drużynowej – mówi szkoleniowiec.

    Choć Justyna w tym roku zacznie przygotowania nieco później niż zwykle – czyli od sierpnia, to Sylwia zacznie treningi pod okiem Aleksandra Wierietielnego znacznie szybciej, już po obowiązkowym miesiącu regeneracji i odpoczynku.


  • 2.04 2014

    Nie koniec startów

    Warszawa

    - Długo myślałam nad tym, jaką podjąć decyzję w sprawie wyczynowego biegania na nartach. Rozważałam wszystkie plusy i minusy, więc to, co postanowiłam jest przemyślane. Będę kontynuowała starty, choć na trochę innych zasadach niż dotychczas. Przygotowywać się będę do mistrzostw świata w Falun i one będą moim głównym celem, Puchar Świata nim nie będzie, będzie tylko elementem przygotowań – ogłosiła Justyna Kowalczyk podczas konferencji Polskiego Związku Narciarskiego, która w środę odbyła się w Krakowie.

    Zawodniczka, która w lutym została mistrzynią olimpijską na 10 km stylem klasycznym, przez ostatnie tygodnie leczyła złamaną w styczniu stopę, a także rozważała różne opcje dotyczące swojej przyszłości. Z trzech scenariuszy branych pod uwagę – zakończenie definitywne sportowej kariery, przerwa roczna i następnie powrót na trasy oraz kontynuacja startów - zwyciężył ten by przynajmniej w kolejnym sezonie wciąż biegać na nartach.

    - Nie wiem do kiedy będę startować. Na razie celem są mistrzostwa świata w Falun, więc do tego czasu na pewno będę biegać. Tam będą dwa starty stylem klasycznym, na które się będę nastawiać  – powiedziała zawodniczka.

    Justyna, choć zdecydowała się kontynuować starty, to oficjalne przygotowania rozpocznie później niż zwykle, bo 1 sierpnia. Pierwsze zgrupowanie najprawdopodobniej odbędzie się w Nowej Zelandii.

  • 15.03 2014

    Wysłannik Justyny

    Warszawa

    Szwedzkie Falun – nie jest może najbardziej ulubionym miejscem na świecie Justyny Kowaczyk – ale na pewno kojarzy jej się  bardzo dobrze. Tak się złożyło, że od 2009 roku to właśnie tam odbywają się finały Pucharu Świata i to właśnie tam swoje cztery Kryształowe Kule za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata odebrała Justyna.
    W tym roku polska biegaczka leczy kontuzję stopy i decydującą walkę o Puchar Świata śledzi z daleka. Tera ma także czas, który wykorzystuje na podjęcie w spokoju  decyzji na temat swojej sportowej przyszłości. Na razie nic nie jest jeszcze postanowione. Jednakże Justyna już jakiś czas temu zdradziła, że najmniej prawdopodobny jest scenariusz, że definitywnie odłoży narty. Tym samym w sztabie polskiej mistrzyni trwa praca, która może dać efekty w kolejnym sezonie.
    W Szwecji jest bowiem Estoński serwismen Are Mets, który dokładnie ogląda trasy, na których w przyszłym roku odbędą się mistrzostwa świata. Organizatorzy tamtejszych zawodów wprowadzili bowiem szereg zmian, w porównaniu do lat poprzednich. Startujące obecnie w Pucharze Świata zawodniczki mają okazję przetestować je w boju. Justyna, zabezpieczyła się natomiast na każdą ewentualność i ma tam swojego wysłannika, od którego otrzyma bardzo dokładny raport, jeżeli tylko zdecyduje się wystartować w kolejnym czempionacie.

  • 6.03 2014

    Norweska atmosfera

    Warszawa

    Puchar Świata w biegach narciarskich w sezonie 2013/14 zbliża się ku końcowi. Ostateczne rozstrzygnięcia już w przyszły weekend w Szwecji, ale na razie rywalizacja toczy się w Norwegii. W środę rozegrany został sprint w Drammen, który wygrała Maiken Caspresen Falla. Jak wiadomo w tym biegu zabrakło Justyny Kowalczyk, która rehabilituje złamaną w styczniu kość śródstopia. Gdyby nie ten fakt, polska zawodniczka byłaby na starcie i byłaby jedną z głównych faworytek do triumfu. Justyna jeszcze nim podjęła ostateczną decyzję, o tym by skupić się wyłącznie na leczeniu kontuzji, miała w planach starty w Norwegii.

    - Chciałam startować w Norwegii, bo tam atmosfera w czasie zawodów jest znakomita. Można mówić różne rzeczy, ale oni tam doceniają, to co się dzieje na trasie. Znają się na tym, dopingują bardzo fajnie, tak że starty tam są bardzo przyjemne – wyjaśniała jeszcze w Soczi Justyna.

    A dokładnie rok temu polska zawodniczka odczarowała norweską ziemię wygrywając sprint stylem klasycznym w Drammen. W tym sezonie dołożyła do tego wygraną w biegu długim – na 10 km stylem klasycznym - w Lillehammer.  Zdrowa na pewno walczyłaby o kolejny triumf, bowiem w  niedzielę odbędzie się w Oslo bieg na 30 km stylem klasycznym. Jeden z najbardziej znanych i prestiżowych startów w całym pucharowym cyklu.

© Justyna Kowalczyk, Raiffeisen Polbank

Justyna Kowalczyk aktywnie wspiera Polskie Towarzystwo Walki z Mukowiscydozą