Aktualności sportowe starsze

  • 14.11 2014

    Wygrana w mrozie

    Warszawa

    Trzeba sięgnąć pamięcią aż do roku 2010 by przypomnieć sobie, że wtedy Justyna Kowalczyk nie wygrała sprintu w fińskim Muonio. W tamtym roku jednak przedsezonowy sprawdzian był rozgrywany techniką dowolną, a Justyna była wówczas tuż za podium za takimi specjalistkami od tej konkurencji jak Petra Majdic czy Kikkan Randall. Od tamtej pory – gdy styl tych pierwszych zawodów w ramach FIS Cup zmieniono na klasyczny – Justyna nie przestaje wygrywać.
    Nie inaczej było i w piątek. Naszej zawodniczce w zwycięstwie nie przeszkodziła nawet bardzo mroźna aura. Temperatura poniżej – 15 stopni Celsjusza odstarszyła wiele osób. Z rywalizacji zrezygnowała tuż po kwalifikacjach ta, która zajęła w nich drugie miejsce czyli Finka Krista Parmakoski. Justyna w czasie zawodów nie z takimi przeciwnościami już jednak walczyła, więc i tym razem nic sobie nie robiła z niskich temperatur.
    W zawodach wzięły udział w większości zawodniczki gospodarzy, choć nie zabrakło także reprezentantek Wschodu, jak Rosjanki, Kazaszki czy Estonki. W finale znalazła się też jedna Norweżka, ale nie mogła zagrozić Justynie.
    Na szóstej pozycji w tych zawodach uplasowała się koleżanka Justyny z drużyny Sylwia Jaśkowiec.


    Wyniki sprintu w Muonio
    1. KOWALCZYK Justyna POL
    2. KYLLOENEN Anne FIN
    3. NURMI Leena FIN
    4. MONONEN Laura FIN
    5. THEODORSEN Silje NOR
    6. JASKOWIEC Sylwia POL

  • 4.11 2014

    Do widzenia Polsko

    Warszawa

    Początek listopada to dla Justyny Kowalczyk czas pakowania walizek. I choć dla naszej zawodniczki to przecież żadna nowość, to w tym wypadku spakować trzeba się na dłużej. Gdy bowiem dziś Justyna wsiadła we wtorek do samolotu lecącego do Skandynawii, to ponownie w Polsce pojawi się dopiero tuż przed Świętami Bożego Narodzenia.
    A praktycznie cały listopad to będzie czas spędzony w Finalndii, przede wszystkim w położonym ponad kołem podbiegunowym Muonio. O tej porze roku nie brak tam śniegu i dobrze przygotowanych tras. I to właśnie tam Justyna Kowalczyk będzie miała pierwszą w sezonie okazję by porównać swoją dyspozycję z zawodniczkami z innych krajów.

    - W Muonio tak, jak w poprzednich latach weźmiemy udział w biegach FIS. To takie tradycyjne sprawdziany Międzynarodowej Federacji Narciarskiej rozgrywane w tych ośrodkach narciarskich, gdzie najczęściej trenują pierwsze reprezentacje poszczególnych państw. My akurat od lat jeździmy do fińskiego Muonio – wyjaśnia trener Aleksander Wierietielny.

    Zawody w Muonio odbędą się w dniach 14-16 listopada. Zaplanowano sprint stylem klasycznym, 5 km tym samym stylem oraz 10 km łyżwą. A dwa tygodnie później w fińskiej stacji narciarskiej Ruka koło Kuusamo rozpoczną się zmagania w Pucharze Świata.

  • Kibicuj Justynie

  • 27.10 2014

    Czas startować

    Warszawa

    - Mogę oficjalnie ogłosić koniec sezonu przygotowawczego – powiedziała w niedzielę Justyna Kowalczyk. Powiedziała z uśmiechem, bo nie od dziś wiadomo, że to miesiące obozów przygotowawczych są najtrudniejszymi w roku dla biegaczki narciarskiej. W czasie startów, więcej jest może przejazdów, ale sama intensywność zajęć zdecydowanie mniejsza.
    Po niedzielnym treningu w Ramsau Justyna Kowalczyk wyruszyła w podróż powrotną do Polski po ponad trzech tygodniach spędzonych na zgrupowaniu w austriackich Alpach.

    Ostatni weekend na lodowcu Dachstein pożegnał naszą najlepszą biegaczkę i  jej drużynę przepiękną pogodą. Na wysokości ponad 2 tysięcy metrów nad poziomem morza skrzący się lekkim mrozie śnieg i przepiękne słońce sprawiały, że warunki do treningu na nartach były znakomite. Dwie trasy 5 i 10 km świetnie przygotowane i choć wciąż jeszcze sporo narciarzy na nich trenowało, to powoli już pustoszały. Kolejne ekipy zjeżdżają już bowiem do domów. Teraz także przed Justyną nieco ponad tydzień pobytu w Polsce, a następnie wylot do Skandynawii. A tam rozpocznie się już sezon startowy, najpierw przteracie w Pucharze FIS, a następnie już początek rywalizacji o Kryształową Kulę.

    - Kiedy na początku listopada odlecę do Finlandii to tradycyjnie do domu wrócę dopiero na Boże Narodzenie – przyznaje zawodniczka.

    A inaugurację w Pucharze Świata zaplanowano na 29 listopada w stacji narciarskiej Kuusamo – Ruka.

  • 20.09 2014

    Nauka w cieniu Tatr

    Zakopane

    Treningi typowo narciarskie, marszobiegi po górach, a nawet wspinaczka po Tatrach. Do tego nauka i nauka, czasami aż do późnej nocy. Tak wygląda tegoroczny wrzesień Justyny Kowalczyk.

    Od pierwszych dni września najlepsza polska biegaczka narciarska przebywa na zgrupowaniu w stolicy polskich Tatr.

    - Justyna już od samego początku września była w Zakopanem. Chciała się spokojnie przygotowywać do egzaminów na uczelni. Oczywiście nie zaniedbywała treningów, dwa razy dziennie sumiennie pracowała. Dopiero później, w oficjalnym terminie rozpoczęcia zgrupowania, dołączyli do niej Maciek i Sylwia. Wszyscy razem także wykonują świetną pracę – mówi trener Aleksander Wierietielny.

    Dla mistrzyni olimpijskiej czas spędzony pod Giewontem to długie godziny w Tatrach, siłowania, basen, nartorolki, a następnie studiowanie grubych książek, tak by zdać wszystkie niezbędne egzaminy. Justyna już dawno postawiła sobie za cel, że po igrzyskach olimpijskich w Soczi zakończy swój przewód doktorski. Od realizacji celu dzieli ją już bardzo niewiele.

  • 10.08 2014

    Ponownie na Śnieżnej Farmie

    Warszawa

    Kilkadziesiąt godzin w podróży na drugi koniec świata i już można w sierpniu biegać na nartach po najprawdziwszym śniegu, startować w zawodach i czuć kilkustopniowy mróz. Choć to ostatnie nie wszystkich cieszy.

    Minus 12 brrr ….- podsumowała przyjazd na Śnieżną Farmę Justyna Kowalczyk.

    Nasza najlepsza biegaczka kolejny raz –już czwarty- trenuje w Nowej Zelandii. Praktycznie cały sierpień spędzi na Śnieżnej Farmie, gdzie dla narciarzy przygotowanych jest wiele kilometrów narciarskich tras.

    A w sobotę Justyna Kowalczyk pierwszy raz od czasu igrzysk olimpijskich w Soczi stanęła do rywalizacji. Na trasach Snow Farm rozegrano bowiem zawody z cyklu FIS RACE. Panie rywalizowały w biegu masowym 10 km stylem klasycznym i indywidualnie  na 5 km łyżwą. Dla Justyny główną przeciwniczką była oczywiście jej koleżanka z drużyny Sylwia Jaśkowiec, która wiosną dołączyła do teamu prowadzonego przez Aleksandra Wierietielnego. Oczywiście na tym etapie przygotowań wynik jest sprawą drugorzędną, ale Justyna mijając w sobotę linię mety miała zmierzone 33:20.53. Sylwia Jaśkowiec przybiegła o 01:33.90 później. W technice dowolnej rywalizacja między polskimi zawodniczkami była zdecydowanie bardziej wyrównana. Justyna na pięciokilometrowej pętli uzyskała wynik 11:32.8, zaledwie 5 sekund później finiszowała druga z podopiecznych Aleksandra Wierietielnego.

     

    A już w sobotę na trasach w Snow Farm zostanie rozegrany narciarski maraton Merino Muster.

     

    (mz)/www.justyna-kowalczyk.pl

  • 1.06 2014

    Krótszy odpoczynek od nart

    Warszawa

    Na początku kwietnia Justyna Kowalczyk podjęła ważną decyzję i ogłosiła, że jeszcze nie kończy profesjonalnej przygody z nartami. Celem na nowy sezon są mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym w szwedzkim Falun i oczywiście rozgrywane tam biegi w stylu klasycznym. Wedle zapowiedzi z początku kwoetnia zmienić się miał sposób przygotowań, Justyna postanowiła bowiem nie wyjeżdżać na zgrupowania aż do sierpnia. Ostatecznie jednak już w najbliższym tygodniu Justyna wyruszy do Austrii. Tym samym dwa miesiące wcześniej niż pierwotnie było to zaplanowane założy narty na nogi.
    Zgrupowanie na austriackim lodowcu to stały punkt w przygotowaniach podwójnej mistrzyni olimpijskiej. Justyna ćwiczy tam zarówno we wczesnych etapach przygotowań, jak  i w tym końcowym, tuż przed rozpoczęciem sezonu. Tym razem w Austrii nasza zawodniczka będzie powoli wchodzić w treningowy reżim.

  • 11.04 2014

    Powiększona drużyna

    Warszawa

    Justyna Kowalczyk zdecydowała, że przynajmniej przez rok będzie kontynuowała zawodniczą karierę i, że przez ten czas w jej zespole będzie nowa osoba. To Sylwia Jaśkowiec, która od lat wymieniana jest jako druga siła w polskich biegach narciarskich. Po udanym sezonie 2013/14, gdzie Sylwia znalazła się nawet na podium zawodów pucharowych, a także kilka razy znakomicie pokazała się w biegach sprinterskich, a w wraz z Justyną podczas ZIO w Soczi wywalczyła piątą pozycję w sztafecie sprinterskiej, Justyna i trener Aleksander nie wahali się długo, gdy pojawiała się propozycja wspólnych treningów.
    Do tej pory Justynie w treningach towarzyszył Maciej Kreczmer, który pełnił rolę sparingpartnera. Teraz oczywiście w drużynie pozostanie, ale z tą dwójką będzie trenować także Sylwia.
    Aleksander Wierietielny widzi potencjał i wierzy, że na Mistrzostwach Świata w Falun jego podopieczne mogą się zaprezentować w sztafecie sprinterskiej jeszcze lepiej niż w Soczi.

    - Pamiętajmy, że do startu w igrzyskach w tej konkurencji one przystąpiły właściwie z marszu, bo nigdy wcześniej ani razem nie trenowały ani nie startowały w sztafecie drużynowej – mówi szkoleniowiec.

    Choć Justyna w tym roku zacznie przygotowania nieco później niż zwykle – czyli od sierpnia, to Sylwia zacznie treningi pod okiem Aleksandra Wierietielnego znacznie szybciej, już po obowiązkowym miesiącu regeneracji i odpoczynku.


  • 2.04 2014

    Nie koniec startów

    Warszawa

    - Długo myślałam nad tym, jaką podjąć decyzję w sprawie wyczynowego biegania na nartach. Rozważałam wszystkie plusy i minusy, więc to, co postanowiłam jest przemyślane. Będę kontynuowała starty, choć na trochę innych zasadach niż dotychczas. Przygotowywać się będę do mistrzostw świata w Falun i one będą moim głównym celem, Puchar Świata nim nie będzie, będzie tylko elementem przygotowań – ogłosiła Justyna Kowalczyk podczas konferencji Polskiego Związku Narciarskiego, która w środę odbyła się w Krakowie.

    Zawodniczka, która w lutym została mistrzynią olimpijską na 10 km stylem klasycznym, przez ostatnie tygodnie leczyła złamaną w styczniu stopę, a także rozważała różne opcje dotyczące swojej przyszłości. Z trzech scenariuszy branych pod uwagę – zakończenie definitywne sportowej kariery, przerwa roczna i następnie powrót na trasy oraz kontynuacja startów - zwyciężył ten by przynajmniej w kolejnym sezonie wciąż biegać na nartach.

    - Nie wiem do kiedy będę startować. Na razie celem są mistrzostwa świata w Falun, więc do tego czasu na pewno będę biegać. Tam będą dwa starty stylem klasycznym, na które się będę nastawiać  – powiedziała zawodniczka.

    Justyna, choć zdecydowała się kontynuować starty, to oficjalne przygotowania rozpocznie później niż zwykle, bo 1 sierpnia. Pierwsze zgrupowanie najprawdopodobniej odbędzie się w Nowej Zelandii.

  • 15.03 2014

    Wysłannik Justyny

    Warszawa

    Szwedzkie Falun – nie jest może najbardziej ulubionym miejscem na świecie Justyny Kowaczyk – ale na pewno kojarzy jej się  bardzo dobrze. Tak się złożyło, że od 2009 roku to właśnie tam odbywają się finały Pucharu Świata i to właśnie tam swoje cztery Kryształowe Kule za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata odebrała Justyna.
    W tym roku polska biegaczka leczy kontuzję stopy i decydującą walkę o Puchar Świata śledzi z daleka. Tera ma także czas, który wykorzystuje na podjęcie w spokoju  decyzji na temat swojej sportowej przyszłości. Na razie nic nie jest jeszcze postanowione. Jednakże Justyna już jakiś czas temu zdradziła, że najmniej prawdopodobny jest scenariusz, że definitywnie odłoży narty. Tym samym w sztabie polskiej mistrzyni trwa praca, która może dać efekty w kolejnym sezonie.
    W Szwecji jest bowiem Estoński serwismen Are Mets, który dokładnie ogląda trasy, na których w przyszłym roku odbędą się mistrzostwa świata. Organizatorzy tamtejszych zawodów wprowadzili bowiem szereg zmian, w porównaniu do lat poprzednich. Startujące obecnie w Pucharze Świata zawodniczki mają okazję przetestować je w boju. Justyna, zabezpieczyła się natomiast na każdą ewentualność i ma tam swojego wysłannika, od którego otrzyma bardzo dokładny raport, jeżeli tylko zdecyduje się wystartować w kolejnym czempionacie.

  • 6.03 2014

    Norweska atmosfera

    Warszawa

    Puchar Świata w biegach narciarskich w sezonie 2013/14 zbliża się ku końcowi. Ostateczne rozstrzygnięcia już w przyszły weekend w Szwecji, ale na razie rywalizacja toczy się w Norwegii. W środę rozegrany został sprint w Drammen, który wygrała Maiken Caspresen Falla. Jak wiadomo w tym biegu zabrakło Justyny Kowalczyk, która rehabilituje złamaną w styczniu kość śródstopia. Gdyby nie ten fakt, polska zawodniczka byłaby na starcie i byłaby jedną z głównych faworytek do triumfu. Justyna jeszcze nim podjęła ostateczną decyzję, o tym by skupić się wyłącznie na leczeniu kontuzji, miała w planach starty w Norwegii.

    - Chciałam startować w Norwegii, bo tam atmosfera w czasie zawodów jest znakomita. Można mówić różne rzeczy, ale oni tam doceniają, to co się dzieje na trasie. Znają się na tym, dopingują bardzo fajnie, tak że starty tam są bardzo przyjemne – wyjaśniała jeszcze w Soczi Justyna.

    A dokładnie rok temu polska zawodniczka odczarowała norweską ziemię wygrywając sprint stylem klasycznym w Drammen. W tym sezonie dołożyła do tego wygraną w biegu długim – na 10 km stylem klasycznym - w Lillehammer.  Zdrowa na pewno walczyłaby o kolejny triumf, bowiem w  niedzielę odbędzie się w Oslo bieg na 30 km stylem klasycznym. Jeden z najbardziej znanych i prestiżowych startów w całym pucharowym cyklu.

© Justyna Kowalczyk, Raiffeisen Polbank

Justyna Kowalczyk aktywnie wspiera Polskie Towarzystwo Walki z Mukowiscydozą